Koncertowy 2009

bileciki_1

Rozpoczynając ten rok, również  na blogu, na dobry początek pierwszy wpis,  który będzie małym podsumowaniem właśnie minionego 2009. Jak nietrudno się domyślić skupię się na jego muzycznym aspekcie, czy raczej lepiej powiedzieć – koncertowym. Bo i stary rok obfitował w interesujące mnie wydarzenia muzyczne. Wystarczy choćby spojrzeć na liczbę koncertów, na których byłam w 2009 i porównać z poprzednimi latami.  I tak, w 2006 – Open’er (niestety nie zachowała się pamiątka w postaci opaski czy biletu, nie doceniałam wtedy jeszcze takich skarbów), 2007 – Placebo, 2008 –  Metallica, Open’er, Off, Franz Ferdinand, a 2009, jedno spojrzenie na zdjęcie – Bonobo, Selector, Nine Inch Nails, Open’er, Jane’s Addiction, God is An Astronaut, Archive, Editors.  To czego na pewno chciałabym sobie życzyć na 2010 to tego, żeby  sytuacja z tego ostatnie roku nie uległa zmianie.

Z ciekawości podliczyłam ile wydałam na koncerty w 2009, kwota jaka mi wyszła to 1034 zł. Dużo? Sama trochę się zdziwiłam, „na oko” dałabym trochę mniej, a i tak nie byłam na wszystkich koncertach, które mnie interesowały. Trzeba koniecznie też dodać, że ten jeden tysiaczek to wyłącznie ceny samych biletów. A nie można przecież zapomnieć o wydatkach na dojazd i złocisty trunek, potocznie zwany piwem. Wyszłoby pewnie drugie tyle (albo i więcej). Ale nie żałuję ani jednej wydanej przy tej okazji złotówki, bo wspomnienia z tych imprez muzycznych, bezcenne, pozostaną już do końca moje.

Jeśli miałabym wskazać najlepsze koncerty minionego roku  to wymieniłabym dwa: występ Nine Inch Nails, podczas festiwalu Malta w Poznaniu oraz The Prodigy na Open’erze w Gdyni. Koncerty zupełnie różne, ale oba rewelacyjne, chociaż każdy na swój sposób.  Mogę nawet powiedzieć, że były to dwa najlepsze na jakich zdarzyło mi się być do tej pory.

Teraz pozostaje tylko wypatrywać kolejnych takich samych w nowym roku. Koncertowy 2010 otworzy występ Archive we Wrocławiu w lutym (chyba że wpadnie jakiś inny wcześniej), bilet już kupiony czeka na swój czas grzecznie w szufladzie. Obok karnetu na Open’er 2010.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Koncertowy 2009

  1. MadMill pisze:

    Mhm, a kiedy pojedziesz na koncert jakiejś normalnej kapeli? xD

    Ja w ogóle nie łapie tych koncertów, za dużo ludzi i wszyscy się drą 😛

  2. Metzli pisze:

    Pewnie, drą się, skaczą, tańczą i ten cały ścisk… hyhy xD

  3. batou pisze:

    Ja tak z połowę z tego co Ty wydałem. Za to na fajne koncerty 😛 NIN najlepszy w tym roku zdecydowanie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.