Ray Bradbury „Ilustrowany człowiek i inne opowiadania”

Tego autora kojarzyłam przede wszystkim z powieści 451′ Fahrenheita, nie znając jego innych pisarskich dokonań. Dlatego z pewnym zaciekawieniem sięgnęłam po zbiór opowiadań, gdzie miały się mieścić teksty ze wszystkich okresów twórczości Bradbury’ego. Przed zagłębieniem się w treść uderzają pochwalne głosy o autorze: Jego opowiadania i powieści są częścią języka amerykańskiego, język Bradbury’ego (…) jest już integralną częścią amerykańskiego dziedzictwa. Bez dobrej znajomości literatury amerykańskiej trudno ocenić prawdziwość tych słów. W takiej sytuacji najlepiej odłożyć takie rozważania na bok i po prostu zagłębić się w lekturę. Co też uczyniłam, po kilku opowiadaniach z zadowoleniem stwierdzając, że będzie to bardzo miło spędzony czas. Wydaje się, że z tej formy autor wydobył wszystko co najlepsze, dając czytelnikowi krótki tekst, z ciekawym pomysłem, za każdym razem stawiając go przed jakimś istotnym problemem. Zostawiając go z otwartym pytaniem lub z już udzieloną przez autora odpowiedzią.

Teksty Bradbury’ego krążą wokół tych samych tematów, tęsknocie za własnym marzeniem, pytaniem o kondycję ludzkiej egzystencji, konsekwencji ciągłego procesu udoskonalania życia. I nie ma tu znaczenia czy autor sięgnie po stylistykę science fiction czy opowiadanie osadzi w bardziej współczesnych sobie czasach.  Uzyskany w ten sposób efekt za każdym jest ten sam. Potrzebna jest chwila zastanowienia po lekturze.

Z 21 zebranych w tym tomiku opowiadań, część co oczywiste bardziej zapadła w pamięć, inne mniej. Do pierwszej grupy zaliczyć można tytułowe, wymienić również trzeba takie jak Rakieta, Krzyk kamienia, Latająca maszyna, Prawie koniec świata. Po tę pozycję trafiłam przez polecanki Wojtka Sedeńki na forum Solarisu, zostaje mi tylko przychylić się do tej opinii. Po książkę naprawdę warto sięgnąć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Literatura i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.