Letters From Silence (Ep)

Nie mogę się przyzwyczaić do regularnego słuchania radia, chociaż zdaję sobie sprawę, że w ten sposób pozbawiam się informacji o wartych uwagi muzycznych projektach. Oczywiście nie mam tu na myśli takiego, w którym w kółko leci ten sam popowy chłam. Radio o którym mowa to Trójka, dzięki któremu nowe polskie zespoły mają szansę wypłynąć na szersze wody. Całe szczęście znajdują się w moim otoczeniu życzliwe osoby, które czasami rzucą odpowiednim linkiem – np. takim jak do utworu Sleeve grupy Letters From Silence. Po odsłuchaniu szybko ściągnąłem całą epkę (którą można legalnie i bezpłatnie pobrać) i ciągle jestem oczarowana tą muzyką.

Tak się złożyło, że wcześniej z moich głośników leciała płyta Lunatic Soul i jakoś tak mimowolnie porównuję ze sobą te dwa projekty muzyczne. I o ile Lunatic Soul to płyta pełna pewnego niepokoju i jakiegoś głębokiego smutku, to Letters From Silence odbieram jako pełną melancholii. Takiej która pojawia się przy spoglądaniu wstecz na swoje życie, gdzie mimo czasami ciężkich chwil całkowity bilans wychodzi jednak na plus. Dodatkowo wokalista, Wawrzyniec Dąbrowski ma, jak dla mnie fenomenalny głos. Przywołujący skojarzenia z zespołami spod znaku grunge. Pojawiają się też takie z zupełnie innego bieguna, choćby taką grupą jak Sigur Ros.

Epka to wyłącznie sześć utworów. Puszczam ją sobie na okrągło od paru dni, teoretycznie szybko powinna się znudzić, ale jednak tak się nie dzieje. Mogę wciąż i wciąż zagłębiać się w tą muzykę. A najlepiej późnym wieczorem wziąć książkę do ręki i zapomnieć na chwilę o wszystkich innych sprawach. Ach, i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwa, że utwory te do końca będą kojarzyć mi się z Gawędziarzem Llosy. Tak to już jest, nie wiadomo kiedy muzyka zagnieżdża się obok wspomnień o konkretnej książce.

Teraz pozostaje tylko czekać na debiutancki album. Jak można się dowiedzieć ze strony myspace zespołu, na razie trwają poszukiwania wydawcy. Pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby odbyło się to jak najszybciej i bezproblemowo. A na płytę jak tylko się pojawi rzucę się żarłocznie, ja chcę więcej tak dobrej muzyki. I pomyśleć, że mieli swój występ na tegorocznym Openerze, który wtedy opuściłam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.