Open’er Festival 2010

Minął już trzeci tydzień od jednego z największych muzycznych wydarzeń w Polsce, wystarczająco długo, aby w końcu pojawił się jakiś wpis na ten temat. Czemu czekałam tak długo? Najbliższe prawdy będzie stwierdzenie o moim lenistwie, które tym razem mogę tłumaczyć nieznośnymi upałami. Tegoroczna edycja festiwalu była dziewiątą z kolei, a dla mnie okazją do czwartej już wizyty w Babich Dołach. Nie, nie nudzi mi się to, tak jak ciągłe uczestnictwo w koncertach. I mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Mówiąc krótko, obym nigdy nie dożyła chwili, kiedy nie znajdę w sobie chęci, żeby wybrać się na koncert (inną sprawą są obiektywne przeszkody, których czasami nie da się przeskoczyć). Wracając do samego Open’era, patrząc od momentu kiedy pierwszy raz w nim uczestniczyłam, czyli 2006 roku – rozrósł się i to znacznie. To już nie tylko festiwal, którym ekscytują się pewne grupy w Polsce, to również jedno z większych wydarzeń muzycznych w Europie. Otrzymana nagroda European Festival Awards w kategorii Best Major Festival tylko to potwierdza.

Czytaj dalej

Opublikowano Muzyka | Otagowano , , | Możliwość komentowania Open’er Festival 2010 została wyłączona

It might get loud!

Generalnie nie oglądam filmów dokumentalnych, w zasadzie nie ma żadnego konkretnego powodu – po prostu jakoś tak wychodzi. Ale kiedy przeczytałam o filmie Davisa Guggenheima It might get loud, wiedziałam że  będę musiała wcześniej czy później go zobaczyć (jak się okazało stało się to jednak później). Perspektywa zobaczenia razem Jimmy’iego Page’a, Jack’a White’a i The Edge’a była w końcu bardzo kuszącą. Szczególnie  jeśli chodzi o dwóch pierwszych z nich, dokonania U2 nigdy jakoś specjalnie mnie nie porywały.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania It might get loud! została wyłączona

Ray Bradbury „Ilustrowany człowiek i inne opowiadania”

Tego autora kojarzyłam przede wszystkim z powieści 451′ Fahrenheita, nie znając jego innych pisarskich dokonań. Dlatego z pewnym zaciekawieniem sięgnęłam po zbiór opowiadań, gdzie miały się mieścić teksty ze wszystkich okresów twórczości Bradbury’ego. Przed zagłębieniem się w treść uderzają pochwalne głosy o autorze: Jego opowiadania i powieści są częścią języka amerykańskiego, język Bradbury’ego (…) jest już integralną częścią amerykańskiego dziedzictwa. Bez dobrej znajomości literatury amerykańskiej trudno ocenić prawdziwość tych słów. W takiej sytuacji najlepiej odłożyć takie rozważania na bok i po prostu zagłębić się w lekturę. Co też uczyniłam, po kilku opowiadaniach z zadowoleniem stwierdzając, że będzie to bardzo miło spędzony czas. Wydaje się, że z tej formy autor wydobył wszystko co najlepsze, dając czytelnikowi krótki tekst, z ciekawym pomysłem, za każdym razem stawiając go przed jakimś istotnym problemem. Zostawiając go z otwartym pytaniem lub z już udzieloną przez autora odpowiedzią.

Czytaj dalej

Opublikowano Literatura | Otagowano , , | Możliwość komentowania Ray Bradbury „Ilustrowany człowiek i inne opowiadania” została wyłączona

Plany czytelnicze #2 (maj)

Omówienia planów na kolejny miesiąc wypada rozpocząć od wypunktowania tego co udało się przeczytać w poprzednim. Czytelniczych założeń nie udało się w pełni zrealizować (tylko w połowie), ale tragicznie sytuacja nie wygląda. A „eksperyment” będzie kontynuowany, bo wprowadza jednak trochę porządku. Chociaż lista na maj puchnie, ale po kolei.

Czytaj dalej

Opublikowano Literatura | Otagowano , | 2 komentarze

Żałobna prasa

Minęły już dwa tygodnie od tragicznych wydarzeń w Smoleńsku, jak również moja irytacja poziomem polskich mediów trochę zelżała. Nie zmieniło  to jednak podjętej na tej fali decyzji, czyli ponownego sięgnięcia po zagraniczną prasę. Co do samych tragicznych wydarzeń nie będę się wypowiadać ani twierdzić, że nie poruszyły mnie w żaden sposób. W pierwszym momencie to był szok rozmiarem katastrofy i obojętna na pewno nie pozostałam. Lecz przymus wysłuchiwania o niej najpierw przez tydzień żałoby (co było jeszcze zrozumiałe, chociaż „edycja specjalna” w radiu Zet słuchana w pracy przez osiem godzin naprawdę już działała mi nerwy), później również poruszanie jednego tematu przez miniony tydzień zrobiły swoje. Chciałoby się zapytać, ile w kółko można mówić o tym samym? Przez dwa minione tygodnie w zasadzie tylko pogrzeby, wybory prezydenckie w Polsce, ewentualnie jeszcze problemy lotnicze związane z aktywnością islandzkiego wulkanu. Chociaż teraz rodzaj przekazywanych informacji siłą rzeczy powoli ulega  zmianie.

Czytaj dalej

Opublikowano Prasa | Otagowano , | Możliwość komentowania Żałobna prasa została wyłączona

Bilety do kina

Lubię chodzić do kina. Biorąc pod uwagę łatwość zdobycia nielegalnej kopii z internetu, takie stwierdzenie może wyglądać jak przejaw naiwności. Jednak… jest coś magnetycznego w kinowej sali i nie mam tu na myśli innych osób siorbiących colę czy ciamkających popcorn. Zresztą, wystarczy dobrze dobierać godziny i same filmy, żeby uniknąć takich sytuacji. Wybierając się do kina nigdy nie zastanawiałam się nad kosztem jaki trzeba przy tym ponieść, który dla mnie, osoby, która jeszcze może korzystać ze zniżek studenckich jest stosunkowo niewielki. Ale jeśli spojrzeć na rodzinne wyjścia tego typu, model 2+2, czyli rodzice z dwójką dzieci okaże się, że jednorazowy koszt takiej imprezy oscyluje gdzieś w granicach 150 zł. Pytanie czemu tak drogo, które automatycznie się pojawia postawił sobie również autor artykułu w magazynie Film, Paweł Moskalewicz. Jego lektura (w dwóch częściach, najpierw numerze marcowym i teraz kwietniowym) może nie do końca da dokładną odpowiedź na to pytanie, ale na pewno na całą sprawę rzuci trochę światła.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , | Możliwość komentowania Bilety do kina została wyłączona

Plany czytelnicze #1 (kwiecień)

Czyli coś, co kilka znajomych osób robi już od dawna. Plany odnośnie tego co zamierza się przeczytać w kolejnym miesiącu, robienie listy, a później odnotowywanie ile z tego udało się zrealizować. Z mojej strony to taki mały eksperyment, bo i nigdy specjalnie nie przepadałam za tego typu rzeczami, a jeśli już jakieś plany się pojawiały (np. te dotyczące filmów) zazwyczaj nie były dotrzymywane.

Czytaj dalej

Opublikowano Literatura | Otagowano , | Możliwość komentowania Plany czytelnicze #1 (kwiecień) została wyłączona

Koncertowy 2009

bileciki_1

Rozpoczynając ten rok, również  na blogu, na dobry początek pierwszy wpis,  który będzie małym podsumowaniem właśnie minionego 2009. Jak nietrudno się domyślić skupię się na jego muzycznym aspekcie, czy raczej lepiej powiedzieć – koncertowym. Bo i stary rok obfitował w interesujące mnie wydarzenia muzyczne. Wystarczy choćby spojrzeć na liczbę koncertów, na których byłam w 2009 i porównać z poprzednimi latami.  I tak, w 2006 – Open’er (niestety nie zachowała się pamiątka w postaci opaski czy biletu, nie doceniałam wtedy jeszcze takich skarbów), 2007 – Placebo, 2008 –  Metallica, Open’er, Off, Franz Ferdinand, a 2009, jedno spojrzenie na zdjęcie – Bonobo, Selector, Nine Inch Nails, Open’er, Jane’s Addiction, God is An Astronaut, Archive, Editors.  To czego na pewno chciałabym sobie życzyć na 2010 to tego, żeby  sytuacja z tego ostatnie roku nie uległa zmianie.

Czytaj dalej

Opublikowano Muzyka | Otagowano , | 3 komentarze

Kazuo Ishiguro – „Nie opuszczaj mnie”

ishig

Sięgnięcie po tę książkę miało być czymś w rodzaju odpoczynku. Po lekturze Pikniku na skraju drogi Strugackich i Marsa Rafała Kosika doszłam do wniosku, że jeśli znowu wezmę się za coś podobnego, spod znaku science fiction, oszaleję. A gdzieś tam w planach majaczy ciągle Accelerando Strossa, nie… tym razem musiało to być troszkę coś innego. Nie oznacza to, że dwie wymienione na początku pozycje były złe czy nie przypadły mi do gustu. Wręcz przeciwnie, ale  można to przyrównać do spożywania  w kółko tego samego dania, nawet najlepsze potrafi po pewnym czasie zbrzydnąć.

W zasadzie nie wiedziałam czego mogę się po tej książce spodziewać, blurb nie mówił znowu aż tak dużo, okładka, co stwierdzam już po lekturze, może wprowadzić tylko w błąd. Jedyne czego mogłam być pewna, to fakt, że pozycja podobała się osobie od której ją pożyczałam, a to już jakaś forma rekomendacji.

Czytaj dalej

Opublikowano Literatura | Otagowano , , | Możliwość komentowania Kazuo Ishiguro – „Nie opuszczaj mnie” została wyłączona

Editors – Klub Studio, Kraków

Nowa płyta i co się z tym automatycznie wiąże, nowa trasa koncertowa. Na szczęście nie zabrakło przy tej okazji przystanku w Polsce, a fani mieli okazję zobaczenia swojego ulubionego zespołu nawet dwukrotnie (jeśli znaleźli się tacy zapaleńcy, a przypuszczam, że tak), pierwszy raz w Warszawie (23.11) i drugi w Krakowie (25.11). Wielce oddanym fanem nazwać mnie nie można, dlatego zjawiłam się tylko na koncert w Krakowie. Termin trochę mało fortunny, bo to idealnie środek tygodnia, ale na coś trzeba w końcu ten urlop wykorzystać.  Nie mówiąc już o tym, że to miłe oderwanie się od normalnego tygodniowego trybu.

A ten wpis trochę spóźniony, bo w zasadzie relacje z koncertu powinno pisać się zaraz po nim, kiedy emocje i wspomnienia są wciąż żywe. Mści się ciągle odkładanie wszystkiego na później. Wspomnienia (bezcenne!) jednak pozostaną, teraz może są tylko bardziej ugruntowane.

Czytaj dalej

Opublikowano Muzyka | Otagowano , | Możliwość komentowania Editors – Klub Studio, Kraków została wyłączona